- Specjalizujemy się w naprawach laptopów, z jakimi nie poradziły sobie inne serwisy
- Naprawa laptopów po zalaniu
- Naprawa laptopów po upadku
- Specjalistyczne naprawy płyt głównych
Przy dużym wyborze programów łatwo trafić w jedną z dwóch skrajności: system, który po roku przestaje wystarczać, albo taki, którego firma wykorzystuje w kilkunastu procentach, płacąc za całą resztę.
Nie od porównania programów, tylko od tego, co firma faktycznie robi: ile wystawia dokumentów, czy prowadzi magazyn, czy sprzedaje przez internet, ilu ma pracowników, czy potrzebuje pracy wielostanowiskowej i czy planuje wzrost.
To decyzja ważniejsza niż wybór marki. Lokalne daje pełną kontrolę nad danymi i działa bez internetu, ale wymaga serwera, kopii i utrzymania. Chmurowe zdejmuje to z firmy, ale uzależnia pracę od łącza i od dostawcy. Obie drogi bywają właściwe — zależnie od tego, jak firma pracuje.
Warto je poznać przed wyborem. Program niezgodny z tym, czego używa biuro rachunkowe, oznacza comiesięczne przenoszenie danych ręcznie.
Nie sprzedajemy oprogramowania, więc doradztwo nie prowadzi do żadnej naszej oferty.
Sama liczba wystawianych dokumentów nie pokazuje całego sposobu pracy. Znaczenie ma również to, kto przyjmuje zamówienie, kto sprawdza dostępność towaru, kiedy powstaje dokument sprzedaży oraz w jaki sposób informacja trafia do księgowości. Nawet mała firma może mieć złożony obieg dokumentów, czyli ustaloną drogę zamówienia, faktury, płatności i potwierdzenia między pracownikami.
Przed porównaniem systemów warto opisać zwykły dzień pracy. Należy uwzględnić sprzedaż, zakupy, przyjęcia i wydania magazynowe, zwroty, korekty, rozrachunki oraz kontrolę należności. Rozrachunki to informacje o kwotach, które trzeba zapłacić dostawcom albo otrzymać od klientów. Dopiero taki opis pozwala stwierdzić, które funkcje są konieczne, a które pozostaną niewykorzystane.
Osobno warto wskazać czynności wykonywane ręcznie. Przepisywanie danych z wiadomości do programu, ponowne wprowadzanie tego samego kontrahenta albo ręczne porównywanie płatności z fakturami może być sygnałem, że potrzebna jest integracja lub lepiej ułożony proces. Integracja oznacza automatyczną wymianę danych między programami bez ponownego wpisywania tych samych informacji.
Nie każda firma potrzebuje tego samego rodzaju rozwiązania. Prosty program do fakturowania może wystarczyć przy niewielkiej liczbie usług i braku magazynu. System księgowy służy przede wszystkim do ewidencji dokumentów i przygotowania danych potrzebnych do rozliczeń. Program magazynowy kontroluje stany, ruch towarów, rezerwacje oraz dokumenty przyjęcia i wydania.
System ERP, czyli oprogramowanie łączące kilka obszarów zarządzania firmą, może obejmować sprzedaż, magazyn, księgowość, kadry i relacje z klientami. Jego zaletą jest wspólna baza danych, czyli jedno uporządkowane miejsce przechowywania informacji używanych przez różne moduły. Nie oznacza to jednak, że rozwiązanie ERP zawsze będzie najlepsze. Przy prostych procesach jego wdrożenie i utrzymanie mogą wprowadzić więcej obowiązków niż korzyści.
Możliwy jest także wariant pośredni. Firma może rozpocząć od modułu sprzedażowo-magazynowego i rozszerzać system w miarę potrzeb. Trzeba jednak wcześniej sprawdzić, czy producent rzeczywiście przewiduje takie rozszerzenie oraz czy nowe moduły będą korzystały z dotychczasowych danych. Sama obecność dodatkowej funkcji w katalogu nie przesądza jeszcze, że będzie pasowała do konkretnego sposobu pracy.
Praca wielostanowiskowa oznacza jednoczesne korzystanie z programu przez kilka osób. Może odbywać się w jednej sieci lokalnej, czyli w wewnętrznym połączeniu komputerów w biurze, albo z różnych lokalizacji. W drugim wariancie trzeba ocenić sposób bezpiecznego dostępu do danych, stabilność połączenia oraz zachowanie programu po chwilowej utracie internetu.
Znaczenie ma nie tylko liczba użytkowników, ale też ich role. Sprzedawca może potrzebować wystawiania dokumentów bez dostępu do ustawień księgowych. Magazynier powinien widzieć operacje towarowe, ale niekoniecznie wszystkie dane finansowe. Uprawnienia użytkowników, czyli zasady określające, kto może przeglądać lub zmieniać poszczególne informacje, powinny odpowiadać faktycznemu podziałowi obowiązków.
Przy porównywaniu ofert warto ustalić, czy licencja dotyczy użytkownika, urządzenia, stanowiska czy jednoczesnego połączenia. Licencja jest prawem do korzystania z programu na warunkach określonych przez producenta. Różne sposoby licencjonowania mogą dawać podobny zakres na początku, ale inaczej wpływać na możliwość późniejszego zatrudnienia kolejnych osób.
Firma prowadząca sprzedaż internetową powinna sprawdzić, które dane mają przepływać automatycznie. Może chodzić o zamówienia, klientów, płatności, stany magazynowe, ceny, przesyłki oraz dokumenty sprzedaży. Synchronizacja, czyli uzgadnianie informacji między systemami, powinna mieć jasno określony kierunek. Trzeba wiedzieć, który program jest źródłem ceny i stanu towaru oraz co dzieje się w razie rozbieżności.
W praktyce znaczenie może mieć współpraca z platformami sprzedażowymi, sklepami internetowymi i BaseLinkerem, a także import operacji bankowych. Import oznacza wczytanie danych zapisanych w obsługiwanym formacie zamiast ich ręcznego przepisywania. Należy sprawdzić nie tylko samo istnienie integracji, lecz także jej zakres. Połączenie obsługujące zamówienia może nie przekazywać korekt, zwrotów albo wszystkich danych potrzebnych księgowości.
Warto również ustalić, kto odpowiada za działanie połączenia po aktualizacji jednego z programów. Aktualizacja to nowa wersja oprogramowania zawierająca zmiany, poprawki lub dostosowanie do nowych wymagań. Jeżeli integrację przygotowała zewnętrzna firma, potrzebna jest informacja, czy będzie ona rozwijana razem z systemami, które łączy.
Przed wyborem trzeba ustalić, gdzie znajduje się baza danych i kto odpowiada za jej zabezpieczenie. Baza danych to uporządkowany zbiór informacji wykorzystywany przez program. W rozwiązaniu lokalnym firma zwykle musi zadbać o sprzęt, aktualizacje i kopie zapasowe. Kopia zapasowa jest dodatkową wersją danych przeznaczoną do ich odtworzenia po awarii, błędzie lub przypadkowym usunięciu.
Nie wystarczy informacja, że kopia jest wykonywana. Trzeba wiedzieć, gdzie jest przechowywana, czy obejmuje wszystkie potrzebne dane oraz czy można ją odtworzyć. Odtwarzanie to kontrolowany proces przywracania bazy i plików do stanu zapisanego wcześniej. Kopia przechowywana wyłącznie na tym samym komputerze nie chroni przed każdą awarią urządzenia.
W systemie chmurowym część tych obowiązków przejmuje dostawca, ale nadal trzeba poznać zasady eksportu. Eksport danych oznacza zapis informacji w formacie możliwym do przeniesienia lub dalszego wykorzystania. Ważne jest, czy można uzyskać nie tylko zestawienia i dokumenty, ale również dane potrzebne do migracji, czyli przeniesienia informacji do innego programu. Brak dogodnego eksportu może utrudnić późniejszą zmianę rozwiązania.
Pierwszym błędem jest podejmowanie decyzji na podstawie długiej listy funkcji. Liczba dostępnych modułów nie mówi, czy codzienna obsługa będzie prosta i czy wymagane dokumenty powstaną bez dodatkowych czynności. Przydatniejszy jest test kilku rzeczywistych scenariuszy, takich jak przyjęcie zamówienia, częściowa realizacja, zwrot, korekta oraz rozliczenie płatności.
Drugim błędem jest pominięcie przygotowania danych. Kartoteki, czyli uporządkowane listy towarów, usług, klientów i dostawców, często zawierają duplikaty albo nieaktualne wpisy. Przeniesienie ich bez porządkowania powoduje, że nowy system od początku pracuje na niespójnych informacjach. Przed migracją warto ustalić, które dane muszą zostać zachowane i w jakiej postaci.
Trzecim błędem jest wybór wyłącznie według potrzeb jednej osoby. Program będzie używany również przez sprzedaż, magazyn, administrację lub biuro rachunkowe. Każda z tych stron powinna sprawdzić procesy należące do jej obowiązków. Nie oznacza to głosowania nad marką, lecz zebranie wymagań przed podjęciem decyzji.
Czwartym błędem jest uruchomienie systemu bez planu przejścia. Równoległe korzystanie z dwóch programów może prowadzić do powstawania różnych wersji tych samych danych. Jeżeli okres równoległej pracy jest potrzebny, trzeba ustalić, który system pozostaje głównym źródłem informacji i kiedy nastąpi ostateczne przełączenie.
Nie każda trudność wynika z ograniczeń używanego systemu. Powtarzające się różnice magazynowe mogą być skutkiem niejednolitych zasad przyjmowania i wydawania towaru. Brak aktualnych należności może wynikać z niewprowadzonych dokumentów albo nieuzgodnionych płatności. W takich sytuacjach zakup większego programu nie zastąpi uporządkowania procesu.
Problemem może być także konfiguracja, czyli zestaw ustawień określających sposób działania oprogramowania. Program może mieć potrzebną funkcję, ale pozostaje ona wyłączona albo została ustawiona niezgodnie z rzeczywistym obiegiem dokumentów. Przed zmianą systemu warto więc sprawdzić możliwości obecnego rozwiązania, stan bazy, uprawnienia i używane schematy pracy.
Zmiana jest uzasadniona wtedy, gdy obecny program faktycznie nie obsługuje potrzebnego procesu, nie współpracuje z wymaganym rozwiązaniem albo utrudnia rozwój firmy. Powinna jednak wynikać z rozpoznanej przyczyny, a nie wyłącznie z przekonania, że nowszy system automatycznie uporządkuje dane i obowiązki.
Zgodność może uprościć przekazywanie dokumentów i ograniczyć ręczne przepisywanie danych. Trzeba jednak sprawdzić konkretny sposób wymiany, ponieważ sama wspólna marka nie gwarantuje zgodności wersji, modułów ani zakresu informacji. Biuro rachunkowe powinno wskazać, w jakim formacie przyjmuje dane i które dokumenty nadal wymagają osobnego przekazania.
Wersja demonstracyjna, czyli udostępniony do testów wariant programu, pozwala poznać układ i podstawowe funkcje. Najwięcej informacji daje wykonanie na niej typowych czynności firmy. Warto użyć przykładowych danych i sprawdzić pełny przebieg procesu, a nie ograniczać się do obejrzenia menu oraz gotowych zestawień.
Zwykle ogranicza obowiązki związane z lokalnym serwerem i instalowaniem aktualizacji, ale nie usuwa wszystkich zależności. Nadal potrzebne są odpowiednie uprawnienia, zabezpieczenie kont, kontrola eksportu oraz stabilne połączenie z internetem. Trzeba też ustalić, jak wygląda dostęp do danych podczas awarii usługi lub zakończenia współpracy z dostawcą.
Nie zawsze. Zakres migracji powinien wynikać z potrzeb operacyjnych, księgowych i organizacyjnych. Część danych może pozostać w archiwum, czyli w uporządkowanym zbiorze przechowywanym do późniejszego wglądu. Przed podziałem trzeba jednak sprawdzić, czy zachowany będzie dostęp do dokumentów i informacji potrzebnych do dalszej pracy.
Rozwój warto uwzględnić już podczas opisywania wymagań, ale bez kupowania wszystkich możliwych modułów na zapas. Należy sprawdzić możliwość dodania stanowisk, magazynów, kanałów sprzedaży i kolejnych zakresów funkcji. Dobry wybór pozostawia rozsądną drogę rozbudowy, a jednocześnie nie obciąża bieżącej pracy elementami, które nie są obecnie potrzebne.
Końcowa lista powinna oddzielać wymagania konieczne od funkcji przydatnych i opcjonalnych. Dla każdego programu warto sprawdzić obsługę rzeczywistych procesów, wymianę danych z księgowością, dostęp dla pracowników, zasady tworzenia kopii oraz możliwość eksportu. Osobno należy zapisać ograniczenia, ponieważ to one często decydują o przydatności rozwiązania po rozpoczęciu pracy.
Porównanie powinno obejmować także obowiązki po wdrożeniu, czyli po uruchomieniu programu w codziennej działalności. Znaczenie mają aktualizacje, administracja kontami, szkolenie osób korzystających z systemu oraz reagowanie na problemy z integracjami. Dzięki temu wybór dotyczy całego sposobu pracy, a nie tylko zakupu dostępu do oprogramowania.
Najbezpieczniejszy kierunek wyznacza nie liczba funkcji, lecz zgodność programu z obiegiem dokumentów, planem rozwoju i sposobem współpracy z księgowością. Tak przygotowana decyzja ogranicza ryzyko, że system szybko okaże się zbyt ciasny albo pozostanie kosztownym zestawem niewykorzystywanych możliwości.
Nie wiesz, od czego zacząć? Opisz objaw przez telefon
Zadzwoń, umów wizytę serwisanta — dotrze do Ciebie w ciągu godziny.