Przejdź do treści
  • Specjalizujemy się w naprawach laptopów, z jakimi nie poradziły sobie inne serwisy
  • Naprawa laptopów po zalaniu
  • Naprawa laptopów po upadku
  • Specjalistyczne naprawy płyt głównych
Awaria internetu w firmie – pilna diagnoza

To rzadko przypadek

Internet, który zwalnia zawsze o tej samej porze, ma konkretną przyczynę. Powtarzalność jest tu największą wskazówką — losowe spowolnienia diagnozuje się znacznie trudniej niż te, które da się przewidzieć co do godziny.

Co sprawdzamy

  1. Czy spowolnienie dotyczy internetu, czy również sieci lokalnej.
  2. Które stanowisko generuje ruch w krytycznych godzinach.
  3. Czy łącze osiąga parametry z umowy, mierzone bezpośrednio na urządzeniu brzegowym.
  4. Czy nie ma błędów transmisji na portach — uszkodzony przewód potrafi zdławić całą sieć.
  5. Jak obciążona jest sieć bezprzewodowa w godzinach szczytu.

Najczęstsze przyczyny

  • Kopie zapasowe do chmury uruchamiane w godzinach pracy.
  • Aktualizacje systemów pobierane jednocześnie na kilkunastu stanowiskach.
  • Monitoring wysyłający obraz na zewnątrz.
  • Jedno stanowisko pobierające duże pliki.
  • Łącze współdzielone z sąsiadami w budynku, obciążone o stałych porach.

Co robimy z ruchem, którego nie da się usunąć

Przenosimy go poza godziny pracy albo ograniczamy jego udział w łączu. Kopie i aktualizacje da się zaplanować na noc — to zwykle wystarcza, żeby problem zniknął bez wymiany czegokolwiek.

Kiedy potrzebne jest szybsze łącze

Gdy pomiar pokazuje, że łącze jest wysycone przez zwykłą pracę, a nie przez jedno urządzenie. Wtedy mówimy o tym wprost — razem z rozważeniem drugiego łącza zapasowego, jeśli przerwa w dostępie jest dla firmy kosztowna.

Różne odmiany tego samego problemu

Spadek prędkości nie zawsze wygląda tak samo. Czasem strony otwierają się wolno na wszystkich stanowiskach, ale połączenia z serwerem plików działają prawidłowo. W takim przypadku problem prawdopodobnie dotyczy dostępu do internetu, a nie całej infrastruktury biurowej. Innym razem wolne jest zarówno pobieranie danych z internetu, jak i kopiowanie dokumentów między komputerami. Wtedy trzeba sprawdzić sieć lokalną, czyli urządzenia i przewody łączące stanowiska wewnątrz biura.

Osobnym wariantem jest prawidłowe pobieranie przy bardzo wolnym wysyłaniu. Taki objaw może utrudniać kopie zapasowe, przesyłanie załączników, pracę w chmurze i rozmowy wideo. Łącze wychodzące bywa obciążane przez monitoring, synchronizację plików albo automatyczny backup. Sam test pobierania nie pokazuje wtedy całego problemu.

Zdarzają się również krótkie przerwy zamiast stałego spowolnienia. Połączenie działa szybko, lecz co pewien czas zatrzymuje się na kilka chwil. Przyczyną mogą być błędy transmisji, czyli konieczność ponownego wysyłania uszkodzonych lub zagubionych fragmentów danych. Podobnie zachowuje się przeciążona sieć bezprzewodowa, w której wiele urządzeń próbuje korzystać z tego samego kanału radiowego.

Jak oddzielamy problem operatora od problemu w biurze

Najpierw porównujemy zachowanie różnych urządzeń i różnych sposobów połączenia. Jeżeli spowolnienie występuje tylko przez Wi-Fi, a komputer podłączony przewodem działa prawidłowo, samo łącze od operatora może być sprawne. Jeżeli problem pojawia się także przy połączeniu przewodowym bezpośrednio przy routerze, potrzebna jest dalsza kontrola parametrów usługi i urządzenia brzegowego, czyli sprzętu łączącego sieć biurową z internetem.

Ważny jest pomiar wykonywany w czasie rzeczywistego spowolnienia. Test przeprowadzony rano nie wyjaśni problemu występującego wyłącznie po południu. Porównujemy wyniki z kilku stanowisk, sprawdzamy aktualne obciążenie i ustalamy, czy dostępna przepustowość, czyli ilość danych możliwa do przesłania w danym czasie, jest zajęta przez konkretną usługę.

Sprawdzamy także opóźnienie, czyli czas potrzebny na przesłanie niewielkiej porcji danych do celu i otrzymanie odpowiedzi. Wysokie albo niestabilne opóźnienie może zakłócać rozmowy internetowe i pracę zdalną nawet wtedy, gdy test prędkości pokazuje pozornie dobry wynik. Znaczenie ma również utrata pakietów, czyli brak części przesyłanych danych, które muszą zostać wysłane ponownie.

Co może ujawnić obserwacja ruchu sieciowego

Analiza ruchu pomaga ustalić, które urządzenie, aplikacja lub usługa wykorzystuje łącze. Nie chodzi wyłącznie o znalezienie komputera pobierającego duży plik. Źródłem obciążenia może być serwer synchronizujący dane, rejestrator monitoringu, program księgowy wykonujący aktualizację albo wiele drobnych procesów uruchomionych jednocześnie.

Istotny jest kierunek transmisji. Duże wykorzystanie pobierania wskazuje inne źródła niż pełne zajęcie wysyłania. Gdy wysyłanie zostaje nasycone, czyli wykorzystane niemal w całości, także pobieranie może zacząć działać gorzej. Odpowiedzi niezbędne do prawidłowej transmisji czekają wtedy w kolejce razem z pozostałym ruchem.

W dobrze zarządzanej sieci można zastosować priorytety ruchu. Mechanizm QoS, czyli zarządzanie kolejnością obsługi danych, pozwala uprzywilejować rozmowy internetowe lub dostęp do ważnych usług firmowych. Nie zwiększa on prędkości łącza, ale ogranicza wpływ mniej pilnych transferów. Konfigurację dobiera się do faktycznego sposobu pracy, ponieważ niewłaściwe reguły mogą jedynie przenieść problem na inną usługę.

Sieć Wi-Fi wymaga osobnej diagnozy

Prędkość połączenia bezprzewodowego zależy nie tylko od internetu. Wpływ mają odległość od punktu dostępowego, przeszkody, zakłócenia radiowe oraz liczba aktywnych urządzeń. Punkt dostępowy to urządzenie udostępniające sieć Wi-Fi. Jeden komputer z dobrym zasięgiem nie potwierdza więc, że cała sieć bezprzewodowa działa prawidłowo.

Objaw może występować tylko w sali konferencyjnej, po rozpoczęciu spotkań albo po uruchomieniu większej liczby laptopów. Innym sygnałem jest prawidłowa praca blisko punktu dostępowego i wyraźne pogorszenie w dalszych pomieszczeniach. W takiej sytuacji sprawdzamy zasięg, obciążenie i rozmieszczenie urządzeń, a nie tylko wynik pojedynczego testu prędkości.

Rozbudowa sieci bez wcześniejszego pomiaru nie zawsze pomaga. Dodanie kolejnego urządzenia nadającego może zwiększyć zakłócenia, jeśli zostanie ustawione w niewłaściwym miejscu lub na źle dobranym kanale. Kanał to wydzielony zakres częstotliwości używany do komunikacji radiowej. Najpierw trzeba ustalić, gdzie rzeczywiście powstaje wąskie gardło, czyli element ograniczający wydajność całego połączenia.

Błędy podczas samodzielnego szukania przyczyny

Częstym błędem jest wielokrotne uruchamianie testu prędkości na jednym laptopie połączonym przez Wi-Fi. Wynik obejmuje wtedy jednocześnie jakość internetu, połączenia radiowego i działanie samego urządzenia. Nie pozwala jednoznacznie ustalić, który z tych elementów odpowiada za spowolnienie.

Innym problemem jest restartowanie wszystkich urządzeń bez zapisania stanu sieci. Ponowne uruchomienie może chwilowo usunąć objaw, ale jednocześnie zaciera ważne informacje o obciążeniu, błędach i czasie wystąpienia awarii. Jeśli problem wraca cyklicznie, warto zanotować godzinę, używane aplikacje oraz stanowiska, których dotyczył.

Nie należy również wymieniać routera tylko dlatego, że internet działa wolno. Nowe urządzenie nie pomoże, gdy przyczyną jest pełne wykorzystanie łącza, wadliwy przewód, proces działający na serwerze albo ograniczenie po stronie operatora. Przypadkowa zmiana ustawień może natomiast utrudnić późniejsze odtworzenie konfiguracji sieci firmowej.

Ryzykowne jest wyłączanie zapory sieciowej lub programów ochronnych w celu przyspieszenia połączenia. Zapora sieciowa kontroluje dozwolone połączenia między urządzeniami i internetem. Jeśli istnieje podejrzenie, że wpływa na wydajność, jej działanie trzeba sprawdzić w kontrolowany sposób, bez pozostawiania sieci bez ochrony.

Kiedy wolne działanie nie oznacza problemu z internetem

Wolno otwierający się program firmowy może korzystać z serwera znajdującego się w tej samej sieci lokalnej. Wtedy dostęp do internetu nie musi mieć znaczenia. Przyczyną może być obciążenie serwera, problem z bazą danych albo połączenie między stanowiskiem a przełącznikiem. Przełącznik to urządzenie kierujące ruchem pomiędzy komputerami w biurze.

Podobnie jedna wolno działająca strona nie świadczy o awarii całego łącza. Jej serwer może być przeciążony albo trasa przesyłania danych może działać nieprawidłowo. Jeśli pozostałe usługi zachowują normalną prędkość, diagnoza powinna objąć konkretny serwis, a nie od razu całą infrastrukturę.

Zawieszanie się komputera również bywa mylone ze spadkiem prędkości sieci. Jeżeli przeglądarka reaguje z opóźnieniem, ale inne urządzenia działają prawidłowo, trzeba sprawdzić dane stanowisko. Znaczenie może mieć obciążenie procesora, brak wolnej pamięci lub działanie programu w tle. Dopiero porównanie kilku urządzeń pozwala oddzielić problem lokalny od sieciowego.

Jak przygotować informacje do diagnozy

Najbardziej pomocny jest krótki opis powtarzalnego schematu. Warto wskazać godziny występowania spowolnienia, pomieszczenia lub stanowiska objęte problemem oraz aplikacje używane w tym czasie. Przydatna jest także informacja, czy objaw dotyczy połączenia przewodowego, Wi-Fi, czy obu sposobów dostępu.

Nie trzeba samodzielnie instalować narzędzi ani zmieniać ustawień. Wystarczy zanotować, czy problem obejmuje wszystkich pracowników, czy pojedyncze osoby, oraz czy ustępuje bez ingerencji. Takie dane pozwalają zaplanować pomiary w odpowiednim czasie i ograniczyć przypadkowe próby, które nie prowadzą do znalezienia źródła.

Diagnoza może zostać wykonana podczas wizyty serwisanta w biurze. Dojazd jest bezpłatny, natomiast praca podczas wizyty jest płatna niezależnie od wyniku. Analiza na miejscu pozwala sprawdzić sieć w warunkach, w których występuje problem, bez potrzeby przewożenia urządzeń.

Dodatkowe pytania dotyczące okresowych spowolnień

Czy dobry wynik testu prędkości wyklucza problem?

Nie. Krótki test pokazuje stan połączenia w konkretnej chwili. Może nie ujawnić chwilowych przerw, niestabilnego opóźnienia, utraty danych ani przeciążenia występującego tylko przy określonym obciążeniu. Wynik trzeba zestawić z zachowaniem usług używanych w biurze.

Czy drugie łącze automatycznie rozwiąże spadki prędkości?

Nie zawsze. Drugie łącze może zapewnić dostęp zapasowy albo przejąć część ruchu, ale wymaga właściwej konfiguracji. Jeśli problem znajduje się w sieci lokalnej lub Wi-Fi, dodatkowa usługa operatora nie usunie przyczyny. Najpierw potrzebne jest wskazanie ograniczającego elementu.

Czy monitoring może spowalniać internet przez cały dzień?

Tak, jeżeli obraz jest stale wysyłany poza biuro lub zapisywany w usłudze zewnętrznej. Obciążenie zależy od sposobu konfiguracji i liczby przesyłanych strumieni. Trzeba sprawdzić rzeczywisty ruch, zamiast zakładać, że monitoring jest albo nie jest przyczyną.

Czy problem może powodować tylko jeden przewód?

Tak. Uszkodzony przewód lub nieprawidłowe zakończenie połączenia może powodować błędy transmisji i ponowne wysyłanie danych. Objaw nie zawsze oznacza całkowity brak połączenia. Sieć może działać, ale wolniej i niestabilnie, szczególnie podczas większego obciążenia.

Czy hasło do komputera jest potrzebne do sprawdzenia sieci?

Domyślnie nie prosimy o hasło. Jeżeli wykonanie konkretnego pomiaru lub sprawdzenie ustawień konta wymaga dostępu, potrzeba ta jest wcześniej wyjaśniana. W wielu przypadkach podstawową diagnostykę infrastruktury można przeprowadzić bez poznawania hasła użytkownika.

Pomiar w godzinie spowolnienia kończy zgadywanie

Najlepszym punktem wyjścia jest odtworzenie warunków, w których internet rzeczywiście zwalnia. Sprawdzenie obciążenia, kierunku transmisji, sieci przewodowej i Wi-Fi pozwala odróżnić chwilowe przeciążenie od usterki infrastruktury albo ograniczenia po stronie operatora. Dzięki temu decyzja o zmianie konfiguracji, wymianie elementu lub rozszerzeniu łącza wynika z pomiarów, a nie z przypadkowych prób.

Nie wiesz, od czego zacząć? Opisz objaw przez telefon

Zadzwoń, umów wizytę serwisanta — dotrze do Ciebie w ciągu godziny.

22 378 48 90