- Specjalizujemy się w naprawach laptopów, z jakimi nie poradziły sobie inne serwisy
- Naprawa laptopów po zalaniu
- Naprawa laptopów po upadku
- Specjalistyczne naprawy płyt głównych
Zalanie jest jedyną usterką, przy której godziny naprawdę robią różnicę. Płyn nie niszczy elektroniki od razu — niszczy ją przez korozję, która postępuje z każdą dobą, także wtedy, gdy sprzęt zdążył już wyschnąć i pozornie działa.
Włączyć sprzęt, żeby sprawdzić, czy działa. Napięcie w obecności płynu wielokrotnie przyspiesza uszkodzenia: to, co przy wyłączonym laptopie byłoby powierzchownym osadem, przy włączonym staje się przepaloną ścieżką. Drugim błędem jest suszenie gorącym powietrzem, które wtłacza płyn głębiej i odkształca elementy z tworzywa.
Czysta woda jest najmniej groźna. Napoje słodzone, gazowane, kawa z cukrem i alkohol zostawiają osad, który przewodzi prąd i przyciąga wilgoć długo po wyschnięciu — sprzęt zalany takim płynem potrafi działać tydzień, a potem odmówić bez ostrzeżenia.
Rozkładamy laptop do gołej płyty, myjemy ją w kąpieli ultradźwiękowej — urządzeniu, w którym drgania w cieczy usuwają osad także spod układów — i suszymy. Dopiero po tym oceniamy, co zostało uszkodzone: często okazuje się, że po wyczyszczeniu sprzęt uruchamia się bez wymiany czegokolwiek. Elementy, które nie przetrwały, wymieniamy punktowo.
Mycie i suszenie to jeden–dwa dni, po których wiadomo, jaki jest zakres naprawy. Przy zalaniu przyjeżdżamy od razu — zgłoszenia przyjmujemy całą dobę, bo w tej jednej usterce czas ma bezpośrednie przełożenie na koszt. Dojeżdżamy do klientów — w biurze może nikogo nie być.
Skutki zależą od miejsca, do którego dotarł płyn. Zalanie środkowej części klawiatury może spowodować wpisywanie kilku znaków po naciśnięciu jednego klawisza, samoczynne uruchamianie skrótów albo całkowity brak reakcji klawiatury. Jeżeli ciecz spłynie w okolice przycisku zasilania, laptop może nie włączać się lub uruchamiać bez naciskania przycisku. Płyn w pobliżu złączy może natomiast zakłócić ładowanie, działanie portów USB albo wyświetlanie obrazu na zewnętrznym ekranie.
Inny przebieg ma zalanie obejmujące płytę główną, czyli główny układ elektroniczny łączący podzespoły laptopa. Sprzęt może wyłączyć się natychmiast, pracować niestabilnie albo początkowo nie wykazywać żadnych zmian. Brak objawów bezpośrednio po zdarzeniu nie oznacza, że płyn ominął elektronikę. Ciecz może pozostać pod osłonami, złączami i układami, gdzie nie jest widoczna bez rozłożenia obudowy.
Osobnym przypadkiem jest niewielka ilość płynu rozlana przy krawędzi obudowy. Może zatrzymać się w okolicy głośnika, touchpada, czyli panelu dotykowego zastępującego mysz, albo pojedynczego portu. Takie zalanie bywa ograniczone do jednego modułu, ale jego zasięgu nie da się wiarygodnie ocenić na podstawie wyglądu zewnętrznego. Kierunek przepływu zależy od konstrukcji obudowy i położenia laptopa w chwili zdarzenia.
Odparowanie wody nie usuwa substancji, które były w niej rozpuszczone. Na elementach pozostają sole, cukry, tłuszcze i inne zanieczyszczenia. Mogą tworzyć połączenia przewodzące między punktami, które w sprawnym urządzeniu powinny być od siebie elektrycznie odizolowane. Prowadzi to do zwarcia, czyli przepływu prądu niewłaściwą drogą.
Rozpoczyna się również korozja elektrochemiczna. Jest to niszczenie metalu zachodzące w obecności wilgoci i różnicy potencjałów, czyli napięcia między elementami. Korozja może objąć styki złączy, wyprowadzenia układów oraz ścieżki, czyli cienkie metalowe połączenia na płycie głównej. Początkowo zmiany bywają niewielkie. Z czasem połączenie traci stabilność lub zostaje przerwane, dlatego awaria może wystąpić dopiero po kilku dniach pozornie prawidłowej pracy.
Wyschnięty osad może także chłonąć wilgoć z powietrza. Z tego powodu nie wystarczy pozostawić laptopa w ciepłym pomieszczeniu. Skuteczna obsługa zalania wymaga dotarcia do zanieczyszczonych powierzchni, usunięcia osadu oraz sprawdzenia elementów narażonych na uszkodzenie. Samo osuszenie obudowy nie zatrzymuje procesów zachodzących na płycie.
Częstą próbą jest włożenie urządzenia do ryżu albo przykrycie go materiałem pochłaniającym wilgoć. Taka metoda nie usuwa cieczy znajdującej się między elementami elektronicznymi i nie oczyszcza płyty z osadu. Drobiny oraz pył mogą dodatkowo dostać się do portów, szczelin wentylacyjnych i mechanizmu klawiatury.
Nie należy potrząsać laptopem. Gwałtowne ruchy mogą rozprowadzić płyn na obszary, do których wcześniej nie dotarł. Niewskazane jest również wielokrotne zmienianie położenia obudowy. Po odwróceniu klawiaturą do dołu sprzęt powinien pozostać wyłączony i odłączony od zasilania do czasu odbioru.
Kolejnym błędem jest podłączanie samego zasilacza po wyjęciu baterii. Brak akumulatora nie sprawia, że uruchomienie staje się bezpieczne. Zasilacz nadal doprowadza napięcie do płyty głównej. Dotyczy to także krótkiego sprawdzenia kontrolek, obrazu lub działania klawiatury. Każda taka próba może powiększyć obszar uszkodzeń.
Nie powinno się samodzielnie rozkręcać obudowy bez znajomości konstrukcji konkretnego modelu. W wielu laptopach akumulator znajduje się wewnątrz i pozostaje podłączony mimo wyłączenia systemu. Nieprawidłowe odpinanie złączy może uszkodzić taśmy sygnałowe, czyli cienkie przewody łączące między innymi klawiaturę, touchpad i ekran z płytą główną. Ślady płynu mogą też znajdować się pod elementami, których nie widać po zdjęciu samej dolnej pokrywy.
Laptop, który uruchamia się po zalaniu, nadal może wymagać czyszczenia. Sprawny obraz i działający system potwierdzają jedynie, że część podstawowych obwodów pracuje w danej chwili. Nie pokazują stanu wszystkich złączy, układu ładowania, klawiatury ani powierzchni ukrytych pod osłonami.
Objawy mogą pojawiać się tylko w określonych warunkach. Laptop może działać na zasilaczu, ale nie ładować baterii. Może poprawnie uruchamiać się na zimno, a wyłączać po rozgrzaniu. Niektóre klawisze mogą reagować dopiero po dłuższej pracy. Takie zachowanie wynika między innymi z niestabilnych połączeń i postępującej korozji. Kolejne uruchomienia nie są miarodajnym testem bezpieczeństwa.
Brak reakcji na przycisk zasilania może wynikać również z uszkodzonego zasilacza, rozładowanej baterii, awarii gniazda ładowania albo innej usterki płyty głównej. Niedziałająca klawiatura może być skutkiem zużycia mechanicznego lub uszkodzenia taśmy sygnałowej. Samoczynne wyłączanie bywa związane z przegrzewaniem, czyli osiąganiem przez podzespoły temperatury powodującej przerwanie pracy ochronnej.
O zalaniu mogą świadczyć osad, lepka powierzchnia, przebarwienia oraz ślady korozji, ale ich brak na zewnątrz niczego nie przesądza. Rozróżnienie usterek wymaga oględzin wewnętrznych i pomiarów elektrycznych. Ważna jest też informacja o okolicznościach zdarzenia, rodzaju płynu, miejscu rozlania oraz o tym, czy sprzęt był później uruchamiany lub ładowany.
Po rozłożeniu urządzenia sprawdzany jest zasięg kontaktu z cieczą. Oceniane są płyta główna, złącza, taśmy, klawiatura, bateria oraz moduły znajdujące się na drodze przepływu płynu. Po oczyszczeniu można przeprowadzić pomiary i testy bez pozostawiania przewodzącego osadu na badanej powierzchni.
Sprawdzenie obejmuje nie tylko możliwość uruchomienia systemu. Kontrolowane jest ładowanie, działanie klawiatury i touchpada, praca portów oraz stabilność urządzenia. Zakres testów zależy od miejsca zalania i stwierdzonych śladów. Jeżeli uszkodzeniu uległ pojedynczy element, możliwa jest jego punktowa wymiana. Stosujemy wyłącznie nowe części.
Diagnoza laptopa w trybie door-to-door jest bezpłatna. Kierowca odbiera urządzenie spod wskazanego adresu i zwraca je po zakończeniu obsługi. Przy naprawie laptopa dostępny jest bezpłatny laptop zastępczy z Windows, bez kaucji i bez limitu czasowego. Na wykonaną naprawę może zostać udzielona gwarancja do 12 miesięcy.
Hasło nie jest wymagane domyślnie. Pierwsze czynności dotyczą wnętrza urządzenia, usunięcia zanieczyszczeń i sprawdzenia elektroniki. Jeżeli pełny test konkretnej funkcji będzie wymagał dostępu do systemu, potrzeba oraz cel użycia hasła zostaną wcześniej wyjaśnione. Na życzenie można bezpłatnie zawrzeć NDA, czyli umowę o zachowaniu poufności. Naprawy nie są przekazywane podwykonawcom.
Nie zawsze. Zakres uszkodzeń może ograniczać się do osadu, klawiatury, złącza albo pojedynczego elementu elektronicznego. Decyzja o sposobie naprawy jest podejmowana po oczyszczeniu i pomiarach. Wymiana całej płyty nie powinna być zakładana wyłącznie na podstawie tego, że laptop miał kontakt z płynem.
Nie należy uruchamiać zalanego laptopa tylko po to, aby skopiować dane. Takie działanie może pogłębić usterkę i utrudnić późniejszy dostęp do plików. Potrzebę zabezpieczenia danych warto zgłosić przed rozpoczęciem prac. Stan nośnika, czyli elementu przechowującego dane, można wtedy uwzględnić w kolejności diagnostyki.
Tak, jeżeli płyn dostał się przez klawiaturę, szczelinę obudowy albo port. Ilość widoczna na powierzchni nie pokazuje, ile cieczy przeniknęło do środka. Nawet mała kropla może dotrzeć do złącza lub miejsca, w którym występuje napięcie. Bezpieczniej pozostawić urządzenie wyłączone do czasu oceny wnętrza.
Nie ma dopłat za porę nocną, weekend ani święto. Zgłoszenie można przekazać przez całą dobę pod numerem22 378 48 90. Obsługa odbywa się wyłącznie z dojazdem na terenie Warszawy oraz powiatów: warszawskiego zachodniego, legionowskiego, nowodworskiego, wołomińskiego, mińskiego, otwockiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego i grodziskiego.
Najważniejsze po zalaniu jest przerwanie zasilania i powstrzymanie się od kolejnych prób uruchomienia. Nie trzeba czekać na pojawienie się objawów ani sprawdzać, czy system nadal działa. Informacja o rodzaju płynu, miejscu rozlania i czynnościach wykonanych po zdarzeniu pomaga zaplanować właściwe czyszczenie. Laptop można przekazać bez wychodzenia z domu lub firmy, ponieważ kierowca odbiera sprzęt i zwraca go po wykonaniu uzgodnionych prac.
Nie wiesz, od czego zacząć? Opisz objaw przez telefon
Zadzwoń, umów wizytę serwisanta — dotrze do Ciebie w ciągu godziny.